CUD


jeśli prawdą jest że zamieniasz się w chleb i wino
wyjdę stąd przed pierwszym dotykiem
szklistej fascynacji
 
nie potrafię tego nazwać inaczej
tak działa oswojona iluzja i zaprzeczanie
czyli
 
wczoraj wiedziałem a jutro mogę zapomnieć
gdy dzisiaj niespodziewane emocje
wystawią na próbę mnie i jej czytanie w oczach
 
dlatego upadaj każdego dnia powszedniego
tak żebym ciebie nie słyszał i nie widział
bo akurat mogę czuć głód
 
choć to z pewnością będzie zwykłe pokuszenie
jak nieznane imię smutnej ekspedientki
chwiejące odwagą przed trzaśnięciem drzwi


ODDZIAŁ


kiedyś tam wrócimy
z listą spraw niezałatwionych
 
będą skurcze z odstawienia
na blatach nowe kreski
uniesiemy łyżki i porozmawiamy
o wpływie pogody na rozkojarzenie
 
bo wciąż tak do końca nie wiemy
czy można odczuwać coś więcej niż ulgę
po wieczornym oddaniu uryny 


DOWÓD NIE WPROST NA TEORIĘ ŹRÓDEŁ


ściana wody o którą prosiłem
nie dość że nie jest czerwona
to jeszcze słodka
jak ślina po owocowych landrynkach
- i każesz mi
utrzymywać ją w granicach wanny


a najwięksi wrogowie wchodzą i schodzą
codziennie po sto albo tysiąc razy
wzbudzając drgania betonowych podestów
i metalowych poręczy
co nijak ma się
do chęci wyjścia z uzależnienia
od środków owadobójczych


moje łokcie
odmawiają posłuszeństwa
najprawdopodobniej stracisz okazję do chwały
- to mrówki faraona


i uczynił morze suchą ziemią