EGZORCYSTA

w głosie dwunastoletniej córki
kipi fascynacja książkowym czarodziejem
jest szczęśliwa próbując pisać 
opowiadanie
pierwsze w życiu


pytany nie wiem co odpowiedzieć
tym bardziej że temat 
"jak powstawał świat”
wymyśliła młoda nauczycielka
one często patrzą nieobojętnie


być może próżnia potrzebuje przestrzeni
by quasi-cząstki wylewać z pustego
przede mną kolejny krzyżyk
mleko na sen i trzask
spadających okularów


METAFORA NA ŁAWCE

sentyment do czystej kartki
powstrzymuje przed kreśleniem
nic nie znaczących znaków
 
truizm osiąga próg kolejnej emocji
żeby z parkowej ciszy
wydobyć chociaż jedno
niezwyczajne skojarzenie
 
jeśli drzewa zbyt gęste
refleksja błyśnie od lamp
gdy na alejkach zaczną utykać
senne aluzje
 
zwiotczeje myśl o puencie
odkrywając przed świtem
swój prozaiczny cień