Krzysztof Bojko
POEZJA
ODDZIAŁ
kiedyś
tam wrócimy
z
listą spraw niezałatwionych
będą
skurcze z odstawienia
na
blatach nowe kreski
uniesiemy
łyżki i porozmawiamy
o
wpływie pogody na rozkojarzenie
bo
wciąż tak do końca nie wiemy
czy
można odczuwać coś więcej niż ulgę
po wieczornym oddaniu
uryny
DOWÓD NIE WPROST NA TEORIĘ ŹRÓDEŁ
ściana
wody o którą prosiłem
nie dość że nie jest czerwona
to jeszcze słodka
jak ślina po owocowych landrynkach
- i każesz mi
utrzymywać ją w granicach wanny
a najwięksi wrogowie wchodzą i schodzą
codziennie po sto albo tysiąc razy
wzbudzając drgania betonowych podestów
i metalowych poręczy
co nijak ma się
do chęci wyjścia z uzależnienia
od środków owadobójczych
moje łokcie
odmawiają posłuszeństwa
najprawdopodobniej stracisz okazję do chwały
- to mrówki faraona
i uczynił morze suchą ziemią
KARITAS
czekamy
na siebie blisko przejścia dla pieszych
w
jego wiśniowe usta wtykam papierosa
by
o nic więcej nie prosił
rozum
i tak znajdzie motyw do rozdwojenia
w
doświadczaniu ego plus minus
serologiczny
konflikt między prawą a lewą
ręką
EKUMENIA POD WOSKOWĄ FIGURĄ
po
lekturze ateistycznej prasy
obiecuję
więcej nie wkładać spoconych palców
do
boku
Panie ty wszystko wiesz
kogut
przeznaczony dla mnie
piał
tylko dwa razy
dla
świętego spokoju
uznaj
że jestem typem nieszkodliwego wariata
zapalę
trzydniowy ogarek
twój
rzecznik skomentuje mój stan
posługując
się starożytnym alfabetem
bez
Alfy i Omegi
zamkniętych w sobie
Subskrybuj:
Posty (Atom)